_________________________
Kilka dni temu opublikowałam artykuł mówiący o zaletach przydomowej hodowli kur „10 powodów dla których warto mieć kury”. Jeśli artykuł Cię zainspirował i ciągle myślisz o kurach, ale nie jesteś w 100% do tego przekonany, to koniecznie przeczytaj dzisiejszy wpis o wadach.

Czy to znaczy, że zamierzam zniechęcić Cię do tych wspaniałych stworzeń? Absolutnie nie! Napisałam o wadach dla dobra Twojego, a przede wszystkim dla dobra kur.  Osobiście uważam, że przed podjęciem tak ważnej decyzji należy rozważyć wszystkie za i przeciw,  szczególnie jeśli decyzja ta dotyczy zwierząt.

1. Odpowiedzialność i uwiązanie
Kury wymagają codziennego doglądania. Jeśli nie macie zmiennika, który może Was zastąpić, to zapomnijcie o tym, że wyjedziecie na urlop. Psa lub kota to możecie zabrać ze sobą albo zostawić mamie, babci lub znajomym, ale kury?  I nie ma zmiłuj się, kury nie poczekają, trzeba je na bieżąco karmić, poić, czyścić kurnik, zbierać jajka. Wstawać rano skoro świt aby otworzyć kurnik, a potem o zmierzchu zamykać.  I tak dzień w dzień, świątek piątek i niedziela. Zapomnijcie o wakacjach!

2. Kury pochłaniają sporo kasy i czasu
Budowa i wyposażenie kurnika kosztuje. Można samemu zbudować lub kupić gotowy kurnik. Tak czy inaczej jest to spory wydatek. Nasz pierwszy kurnik o wymiarach 260 X 300 cm  budował nam sąsiad. Malowanie, ocieplanie i zakładanie siatki na wolierę  robiliśmy sami, a i tak kosztowało nas to ponad 5 tysięcy.  Potem trzeba było kupić poidła karmidła i inny potrzebny sprzęt.

027

Pierwsze kury kupione z ogłoszenia miały 18 tygodni

Zakup kur też jest sporym wydatkiem. Moje pierwsze 20 kur i jednego koguta kupiłam z ogłoszenia. Kurki miały 18 tygodni i płaciłam 24zł za sztukę z przywiezieniem. Później stwierdziłam, że finansowo lepiej opłaca się kupić małe kurczęta, a jeszcze lepiej to samemu wyhodować ze swojego inkubatora. Przy prowadzeniu takiego wylęgu z inkubatora, jest dużo pracy, niektórzy uważają, że to się nie opłaca.

Jeśli sami nie macie gospodarstwa i nie produkujecie materiału ściółkowego, np. słomy lub trocin, to musicie go kupić. Ja zaopatruję się w słomę i zboże u mojego sąsiada, siano mam swoje.

Kury karmię głównie pszenicą i paszą ekologiczną, która jest 3 razy droższa od paszy przemysłowej, tej ogólnie dostępnej na rynku. W Polsce są tylko 2 miejsca gdzie można taką certyfikowaną paszę kupić i właśnie jedno z tych miejsc jest 6 km od mojego domu. Oczywiście taka pasza to luksus. Znam ludzi, którzy nie karmią swoich kur żadną paszą, tylko samymi ziarnami … można i tak, ale znam też takich, którzy karmią paszami przemysłowymi, tymi ogólnie dostępnymi na rynku (z wiadomych powodów nie wymienię nazwy). Takiej paszy nie polecam, ze względu na składniki w niej zawarte.

3. Robale i inne choroby
bioinsektal2Kury, jak każde inne stworzenia, chorują, dostają pchły, wszy, nie wspominając o wewnętrznych pasożytach takich jak np glisty. Czy jesteście gotowi na takie niespodzianki?  Aby kury mogły się same oczyszczać z pasożytów zewnętrznych należy zadbać o to, aby miały pojemniki z piaskiem i popiołem do kąpieli piaskowych. Jednak trzeba się liczyć z tym, że to nie wystarczy i czasami będzie konieczność zakupu innych środków. Miałam taką sytuację i opanowałam ją stosując Bio-insektal, naturalny preparat bez chemii polecony przez weterynarza.

sieczka

Zabytkowa sieczkarnia ciągle się przydaje

4. Dźwiganie czyli praca fizyczna
Niestety, opieka nad kurami wymaga pracy fizycznej, w tym sporo dźwigania. Dźwigać muszę poidła z wodą gdyż nie mam wody w kurniku. Worki ze zbożem i paszą są jeszcze cięższe, więc o przeniesienie ich np. z samochodu do kurnika proszę Tomka.

Do fizycznych prac związanych z kurami zaliczyć też trzeba czyszczenie kurnika i koszenie trawy. Prędzej czy później, kury wydziobią całą trawę w ogrodzeniu i trzeba im nakosić świeżej, aby miały zieleninę.

5. Kury robią kupę … dużo kupy
Kupy kurze śmierdzą i trzeba czyścić kurnik regularnie aby nie śmierdziało – zwłaszcza amoniakiem, który jest podobno szkodliwy. Czyszczenie kurnika, było nie było, też jest pracą fizyczną, ale są sposoby aby się mniej narobić. Takim sposobem jest zainstalowanie półki lub płachty na odchody pod grzędami. Jest też inny sposób, metoda tzw głębokiej ściółki polegająca na tym, że dokłada się słomy, aż warstwa będzie na tyle gruba, że zacznie się kompostować i wytwarzać ciepło, co jest korzystne zwłaszcza w zimie.

6. Drapieżniki czyhają

woliera

woliera

Dlaczego trzymam kury w ogrodzeniu? Głównie dlatego, że straciłam kilka kur gdy chodziły luzem po podwórku. Upolowały je lisy i jastrzębie. Teraz mam wolierę, dobrze zabezpieczoną siatką, ze wszystkich stron oraz duży ogrodzony wybieg. Ogrodzenie chroni nasze kury nie tylko przed dzikimi drapieżnikami, ale przed naszymi psami Nowofundlandami , które z natury ciężkie i ospałe, na widok uciekającej kury dostają nagłego ożywienia.

7. Nadmiar kogutów i ubój
wady_05Kupując małe pisklęta lub wykluwając je w inkubatorze, musimy liczyć się z tym, że będzie co najmniej połowa kogutów. Później gdy dorosną zaczyna się problem, gdyż skaczą na kury i męczą je, walczą między sobą i pieją cały dzień, aż głowa puchnie.  Jedyna rada to oddzielić młode koguty od kur, a gdy podrosną, to je sprzedać albo przeznaczyć na rosół. I tu pojawia się kolejna kwestia związana z ubojem i patroszeniem. Czy potrafisz zabić kurczaka? Dla mnie osobiście zabicie ptaka jest ciągle problemem, ale muszę to robić, bo nikt inny za mnie tego nie zrobi.

8. Kury potrzebują sporo miejsca i kopią dziury
Jeśli masz mały ogród możesz w nim trzymać tylko kilka kurek. Kury nie lubią być zamknięte w małych przestrzeniach, w dużym zagęszczeniu robią się nerwowe i zaczynają się dziobać.

Kury lubią grzebać w ziemi. W naszym ogrodzie  zrobiły sporo zniszczeń.  Na szkółce podeptały i rozgrzebały młode sadzonki lawendy, które Tomek pielęgnował całą zimę. Dlatego dodatkową korzyścią posiadania ogrodzenia jest to, że można chronić rośliny przed grzebiącymi kurami.

9. Jakie jest Twoje zdrowie?
Jeśli masz alergie to kury mogą być problemem. Tam gdzie są kury, tam jest wszystko zakurzone.

10. Gdy kury przestają się nieść
Często się zdarza, że nagle kury przestają się nieść. Może to być spowodowane wieloma czynnikami (temat do osobnego wpisu). Osobiście nie miałam jeszcze takiej sytuacji, ale co zrobisz jak kury przestaną się nieść? Pamiętaj, że jedząc jajka od swoich kur stajesz się uzależniony od dobrych jajek, więc w takiej sytuacji będziesz miał problem, bo sklepowych jajek już nie ruszysz. I jeszcze jedna kwestia, o której trzeba pamiętać. Kura znosi jajka przez 2-3 lata, a żyje około 10-ciu. Co zrobisz z kurą, która przestanie się nieść? Ja jeszcze nie mam odpowiedzi na to pytanie.


Wnioski i rada:
Zaobserwowałam, że pomimo wielu wad, ludzie i tak decydują się na hodowlę. W sumie hodowla kur jest rzeczą prostą, ale trzeba sporo wiedzieć aby być gotowym na wyzwania. Moja rada jest taka, aby zacząć od kilku kurek. Większość ludzi, gdy połknie bakcyla, to nie może się powstrzymać i chce mieć coraz więcej kur. A może z Tobą tak będzie. Jeśli tak, to witamy w klubie!

Mam nadzieję, że osoby, które mają już kury, chętnie podzielą się swoim doświadczeniem i napiszą nam o tym w komentarzach.

Polub i udostępnij: